rozmowa – manipulacje

pierwsza emisja z dnia 21 sierpnia 2026

rozmowa o czasach nowożytnych kiedy struktura społeczna ulega zmianom

Miś: Proponuję się trzymać PRAWDY. W staropolszczyźnie i innych językach słowiańskich „prawda” oznaczała nie tylko zgodność z faktami, ale też „prawo”, „sprawiedliwość”, „wyrok sądu” oraz „umowę” lub „przysięgę”.

Krzyś: czy jest sens rozmawiać kłamiąc? Przecież jesteśmy przyjaciółmi i nie wyobrażam sobie tego byśmy kłamali!

Agatka: jak ci faceci są niemożliwi z tą swoją racjonalnością! Może trochę byście się poddali “fali życia”?

Miś: popłyńmy z tą Twoją falą, Agatko zacznijmy od „Wolność, równość, braterstwo” – jakie to piękne, nieprawdaż?

Agatka: rzeczywiście! Piękne hasło wzniesione na sztandary walki ze zniewalającym autokratyzmem!

Miś: No ale to nie jest pełny cytat. Czas, a może my sami wytarliśmy, zapomnieliśmy o końcowym elemencie, bo pełne brzmienie to „Wolność, równość, braterstwo lub śmierć”. A śmierć dotyczy zarówno walczących i zwalczanych. W świecie idei życie jest najmniej ważne.

Jacuś: ale poleciałeś! I to w dwóch sprawach: wytarliśmy, zapomnieliśmy i w świecie idei życie jest najmniej ważne.

Agatka: to nie może być prawda! Przecież oni walczyli o wolność dla ludzi! Kto dopisał tę “śmierć”?

Miś: Ta część jest tam od początku…

Jacuś: a ja tego nie wiedziałem, że ta “śmierć” była tam od zarania … czy jesteś pewien kto ją tam wsadził?

Miś: Nie … ale uważa się, że popularyzatorem pełnego hasła był Maksymilian Robespierre od 1790 roku

Jacuś: ale patrząc na dzisiejszy świat to nie zapomnieliśmy, ale “oni” to ukryli!

Kazio: co za “oni”?

Jacuś: to całe lewactwo, które chce mieszać w głowie ludziom i ukrywa rzeczy czy wydarzenia, które uwalają tak pięknie zarysowaną ideologię … czy to nie jest zapożyczone z katolicyzmu gdzie ludzie są braćmi?

Krzyś: ja znalazłem w Wikipedii: “Wolność, równość, braterstwo – właściwie „Wolność, równość, braterstwo albo śmierć” – hasło sformułowane 30 czerwca 1793. Rozpowszechnione zostało od czasów Wielkiej Rewolucji Francuskiej i umieszczane było na budynkach publicznych w skróconej formie. Dewiza „Wolność, równość, braterstwo” jest też mottem wolnomularstwa.”

Kazio: zabawne, że już GPT-5.6 Luna podaje hasło w 3 wyrazach … zabrakło im dostępu do Wikipedii czy cenzura?

Jacuś: a mam pytanie do Misia: w jakim świecie idei się obracasz w którym życie jest najmniej ważne?

Miś: a nie bywam w świecie, gdzie życie jest mniej ważne od idei… nie prowokuj … a to w ogóle nie ma nic wspólnego z lewactwem tylko z wygodą i spokojem codzienności…

Krzyś: nawet w Stanach czy w sowietach …

Miś: zwolnij z sowietami … po drodze jeszcze był marksistowski obłęd … ten który później czerpał garściami z rewolucji francuskiej do swoich fantazji pisarskich to Marks; nie miał ochoty ani możliwości wdrożenia swoich pseudonaukowych banialuków w życie, ale pisał: „My nie znamy litości i nie prosimy o litość dla siebie. Kiedy przyjdzie nasza kolej, nie będziemy upiększać terroryzmu kłamliwymi frazesami”.[1]     [1]Marx Neue Rheinische Zeitung, 19 maj 1849

Krzyś: przynajmniej nie owijał w bawełnę … nie ściemniał …

Kazio: a Mazzini pisał o nim: „Marks to niszczycielski duch, którego serce było przepełnione raczej nienawiścią, aniżeli miłością do ludzkości”.

Krzyś: No a ludzie czytali Marksa i uwierzyli w tę prostą analizę, która sprowadzała wszystko do konfliktu klas. Bo nie liczy się historia, tradycja, język, kultura, wiara – istnieje tylko walka klas.

Miś: Dorwał się do tej studni mądrości Lenin, postanowił wprowadzić w życie to o czym pisał Marks – dosłownie i w pełni, gdzie czerwony terror będzie częścią strategii.

Agatka: to mnie wszystko szokuje!

Miś: Nie przesadzaj! Pańszczyzna i poddaństwo osobiste chłopów w Imperium Rosyjskim zostały zniesione w 1861 roku. I do tej pory władze czy to carskie, sowieckie czy postsowieckie nadal traktują obywateli jak pańszczyźnianych chłopów, bo demokracja tam nigdy nie istniała.

Jacuś: a ja bym dodał, że jeszcze ważna jest spuścizna mongolska – kulturowo jednostka się nie liczyła, była tylko elementem większej całości w przeciwieństwie do zachodniej kultury gdzie jednostka była najważniejsza, a całość społeczeństwa była zbiorem jednostek.

Miś: Bo kultura i tradycje rozwijają się powoli, bardzo powoli a współczesny, zachodni człowiek, żyje już teraz w przeświadczeniu, że wieczność jest tak długa jak życie jednostki a dookoła niej kręci się wszechświat…. I żyje się nie w przyrodzie tylko obok… bo mrówki budują mrowiska od 10 milionów lat i nie czytały Marksa, który by im wmówił, że mrowisko trzeba zbudować inaczej… bo królowa mrówka wyzyskuje robotnice…

Agatka: to smutne …

Miś: Być może, ale szyć trzeba, jak mówi krawcowa i podziwiać to co jest dookoła, chyba zmienię imię na Mrówka… Nie bądź smutna Agatko, w wierszu, u Pasternaka?, było napisane. ”Życie, ty siostro moja, twoje bogactwo zwycięży…”

Agatka: dziękuję są pocieszenie! Ja bym teraz chciała odwołać się do artykułu “Tolerancja”, który pojawił się na naszej stronie 20 sierpnia – cytuję: “prawdziwa tolerancja polega na znoszeniu cudzych błędów i odmienności, ale nie wymaga uznania ich za dobre ani prawdziwe. Dzisiejsza „tolerancja” oznacza natomiast obowiązek aprobaty, milczenia wobec zła i podporządkowania sumienia i systemu prawnego, najbardziej nawet absurdalnym żądaniom.

Kazio: a trzeba dodać, że coraz częściej cierpią i giną ludzie  niekoniecznie będący przeciwnikami tej “tolerancji”…

Krzyś: co powiecie na to, że biologiczny mężczyzna z kartoteką przestępstw seksualnych. został umieszczony w… więzieniu dla kobiet, bo czuł się kobietą?

Jacuś: gdzie to było możliwe?

Krzyś: a w kraju prawdziwej tolerancji … w Wielkiej Brytanii …

Jacuś: Niewiarygodne! No ale utopijne wizje społeczne zawsze zaczynają się od obietnicy wyzwolenia człowieka, a kończą na przymusie zaprzeczania rzeczywistości i coraz większym zamordyzmie

Kazio: no to jesteśmy już o krok od „tolerancja” dla „osób LGBT”… i co się z tym wiąże promocji zmiany płci począwszy od Kalifornii, gdzie występować o nią mogą nieletnie dzieci bez zgody rodziców …

Krzyś: chwila! czy to ideologia czy po prostu biznes … przecież te szpitale dostają pieniądze za takie zabiegi!

Jacuś: a może zwykła ludzka głupota czy obawa przed potępieniem przez kolegów jak w przypadku psychologów, którzy pracują z pacjentem wyłącznie przez utwierdzanie go w przekonaniu, że „zmiana płci” jest dla niego dobrą opcją.

Kazio: brak reakcji na wzmiankę o GPT-5.6! Stawiamy tezy i pytania w tych rozmowach, ale wnioski wyciągamy sami!

Powrót