Rozmowa nr 1 - Wprowadzenie do cyklu

2026-06-15

J: Lubisz rozmawiać?
K: Zastopuj! Jak masz na imię?
Jacuś: mam na imię Jacuś!
K: Kiedy idziesz do podstawówki?
Jacuś: Nie graj głąba! Przecież się znamy i lepiej powiedz jak rozwinąć K. ?
Krzyś: chcę by ludzie mnie tak kojarzyli. A Jacuś to dlaczego? Przez można Jacek, Jaculek, Jacuchna …
Jacuś: albo Hiacynt …
Krzyś: niby delikatny jak kwiatek …
Jacuś: nie – to jest imię, które spolszczono na Jacek
Krzyś: pierwsze słyszę!
Jacuś: ja też o tym dowiedziałem się kiedyś w Chicago gdy na kościele były dwa transparenty: Parafia Św. Jacka oraz Saint Hiacynt Parish – dlatego rozmawiamy by poznawać i lepiej rozumieć!
M: a ja mam na imię Miś – ja chcę rozmawiać bo lubię i przez gaduchy mogę się czegoś dowiedzieć czego nie wiem
Agatka: a ja chcę rozmawiać żeby ludzie znowu zaczęli siebie słuchać a nie tylko odpowiadać sobie nawzajem.
Krzyś: witajcie – a ja chcę rozmawiać by się dzielić z innymi tym co mi się przydarzyło bo może to im pomoże …
Agatka: a ja chcę rozmawiać, żeby ludzie znowu zaczęli siebie słuchać, a nie tylko odpowiadać sobie nawzajem.
Jacuś: a ja myślałem, że się nigdy nie odezwiecie … Krzychu: w czym to niby ma pomóc?
Agatka: spokojnie Jacuś – nie każdy musi od razu mówić najwięcej.
Krzyś: by wiedzieli i nie popełniali moich błędów!
Miś: chcesz być misjonarzem?
Krzyś: nie – to jedna z rzeczy, które chcę w życiu robić! Inne zostawiam na później chyba, że to nasza ostatnia rozmowa, a nie chę tego bo lubię rozmawiać
Jacuś: a jak zaproponowany następny temat nie będzie interesował ani ludzi, którzy nas czytają?
Krzyś: jak nie będziesz chciał rozmawiać to nie będziesz – jak ludzi temat znudzi to nie będą czytać ani reagować
Jacuś: ja liczę na dwie lub trzy rozmowy w tygodniu – chyba nie będzie to dla was za często …
Krzyś: nie masz co robić?
Jacuś: mam – dlatego to będzie niewiele jak na częstość odwiedzania stron przez ludzi … ja sam będę też na odwyku od oglądania sieci … taka moja terapia uwolnienia się od bieżączki …
Krzyś: jesteś uzależniony?
Jacuś: nie – ale wolę regulować to co robię, czego nie robię i co mam robić z czasem w którym nic nie robię
Krzyś: czyli: rozmawiamy bo lubimy, poruszamy tematy ciekawe – a dlaczego ludzie będą nasze rozmowy czytać?
Jacuś: bo jesteśmy inni i wybraliśmy nową formę kontaktu “spisywane rozmowy”
Krzyś: dlaczego rozmowy spisywane – przecież można prowadzić rozmowy i rejestrować je na wideo albo audio?
Jacuś: wtedy odbiór wpadał by w strumień bombardujący umysły ludzi i zabierający im czas – chcesz być celebrytą?
Krzyś: nie – nie chcę! ale przecież ludzie sobie z tymi strumieniami informacji dają radę!
Jacuś: naprawdę? W takiej masie łatwiej jest ukryć fejki i manipulować obserwacjami, chęciami i uczuciami ludzi …
Krzyś: zapytałeś i nie podałeś chociaż jednego przykładu, że ludzi nie dają sobie rady … to ma być rozmowa?
Agatka: wystarczy popatrzeć jak ludzie siedzą razem przy jednym stole i każdy patrzy w swój telefon.
Jacuś: broniąc się od natłoku informacji ludzi uciekają od kontaktów i rozmów z innymi – po części z nieufności …
Krzyś: na dodatek serwowana polaryzacja powoduje, że zamykamy się w bańkach i poza nimi to wrogowie
Jacuś: to chyba też dlatego, że lubimy to co potwierdza nasz punkt widzenia – nasze rozmowy będą ponad bańkami
Krzychu: e tam! Poszczególne nasze rozmowy będą czytali ludzie z jednej lub innej bańki – nic nie zyskamy …
Jacuś: zyskamy gdy trafimy na ludzi wolnych, którzy szukają swojej drogi i nie boją się iść samotnie poza stadem
Krzyś: może, ale to trudne by ludzie zaczęli zadawać sobie samym pytania … a to konieczne by się rozwijać
Agatka: szczególnie dziś gdy wszyscy szybciej reagują niż myślą – spróbujmy coś innego niż krzyk w internecie.
Jacuś: dlatego nasze rozmowy są spisywane by były rozmowami (od czego się ucieka) dającymi czas na myślenie. A jeszcze dodatkowa zaletą jest to, że nas nie widać i nie słychać – w przypadku wideo czy audio młodzi mogliby mówić: oni są za starzy by wiedzieć co jest teraz potrzebne a z kolei starzy mogliby mówić: oni są za młodzi by cokolwiek o życiu wiedzieć … oba podejścia do innych pokoleń są stare jak świat
Krzyś: wiem to po sobie – jak słucham lub oglądam to muszę się skupić na zapamiętaniu tego co było do tej pory, ale gdy czytam to w każdej chwili mogę przerwać i zastanowić się, a powrót jest prosty – widzę gdzie jestem
Jacuś: trafiłeś w sedno! I ludzie będą mogli komentować rozmowy i wysyłać maile z tematami i chęcią udziału
Krzyś: optymista! Skąd wiesz, że zareagują, a tym bardziej będą chcieli wziąć udział w naszych rozmowach?
Jacuś: sprawdźmy to spróbujmy dać tematy do dalszych rozmów by z nich ludzie wybrali – oto moje: czy wszystko jest w sieci? i jak odpierać dezinformację czekam na wasze propozycje …
Krzyś: ja proponuję: jak przygotować dzieci do świata który jest dla nas coraz mniej rozumiany?
Miś: ja proponuję: dlaczego starsi nas nie rozumieją a mają opinie na wszystko?
Agatka: a ja proponuję: dlaczego umiemy komunikować się szybciej niż kiedykolwiek, a coraz trudniej nam naprawdę rozmawiać?
Jacuś: to teraz powiem dlaczego widzę sens w takim próbowaniu – kiedyś słyszałem dowcip o pewnym bardzo bogobojnym człowieku, który zmarł i w Niebie pyta: Boże ja wszystko rozumiem, ale nie rozumiem dlaczego przez cale życie byłem biedny a Ty mi nie pomogłeś? A Bóg: a kupiłeś choć raz los na loterię?
Krzyś: fajne i chyba niegłupie – tego nie znałem
Jacuś: kończąc prosimy o maile do@polskie-rozmowy.pl z wyborem tematu rozmowy i z innymi propozycjami
Krzyś: skąd taka dziwna domena polskie-rozmowy.pl czy to ma coś sugerować?
Jacuś: powiem szczerze, że domena o której najpierw myślałem rozmowy.pl była zajęta więc dodałem polskie a to znaczy, że rozmowy są po polsku, o ważnych dla polskości sprawach i podkreślający polski punkt widzenia
Krzyś: to mam sens bo w polskości my w czwórkę wzrośliśmy, ale jeżeli odbiorcy naszego bloga nie odpowiedzą?
Jacuś: to wybierzemy sami temat następnej rozmowy, a jak nam się tematy skończą to przestaniemy rozmawiać.